Monday, June 14, 2010

misiu

Smutny dzień - smutny temat. Okropne samopoczucie po utracie bliskiej istotki. Dziś odszedł Misiu - słodki piesek mojej siostry. Był z nią (i z nami) prawie 5 lat. Ewa wzięła Miśka ze schroniska - starego, miał już wtedy ponad 10 lat, schorowanego, bez przedniej łapy. Piesek po wielu przejściach, oddawany z domu do domu, nikt go nie chciał - jeśli wtedy nie trafiłby do Ewy miał zostać uśpiony. Miał trudny charakterek ;-) Na początku nikt nie mógł go dotknąć później był strasznym przytulakiem! Uwielbiał Ewę a ona jego. Był taki śmieszny na tych swoich 3 łapkach. Misiaczku - mam nadzieję że biegasz sobie teraz swobodnie! Będziemy Cię zawsze kochać i wspominać Twoje występy!
*
Very, very sad day. Misiu - sweet three-legged dog of my sister passed away. He was almost 5 years with her (and us). Nobody but my sister wanted him, because he was old, ill, had only 3 legs and was a little strange. But he was so sweet and funny! I think that the last 5 years it was wonderful time for him and my sister, she loved him and he loved her. I hope he's running now somewhere! Misiu we will always love you and think of you!

4 comments:

  1. real lapdog born to comfy sofas and hugging, maybe it wasn't so obvious at the first glance, but believe me. these angel winglets looks perfect for him and somehow I've got a feeling that he's got them now...

    ReplyDelete
  2. Śliczny słodki Misiu biegasz teraz na wszystkich czterech łapach!

    ReplyDelete
  3. Jestem pewna że tak jest! On już nieźle biegał na 3!!! Super pies ale muszę powiedzieć że moja siostra sprawiła że taki się stał. Pewnie kiedyś zanim go ludzie nie skrzywdzili taki był, ale póżniej gdy stracił noge a kolejni właściciele wyrzucali go bo nie chciał sikać na balkon (a kto by chciał!!!!) lub wył z tęsknoty Misiaczek zrobił się bardzo nieufny i dziwny. Ewka miała do niego anielską cierpliwość i tyle miłości że stał się pluszakiem, leżącym na sofie ;-) Póżniej gdy już bardzo chorował nosiła go wszędzie a psisko nie był małe. Medal dla niego i dla niej!

    ReplyDelete
  4. Uwielbiam Miśka i Twoją siostrę (mimo jej niechęci do automatycznych skrzyń biegów) za podejście do niego (ale nie tylko).

    ReplyDelete