Friday, August 27, 2010

book for the weekend (11)

Dziś książeczka która wydaje się doskonała nie tylko ze względu na ilustracje i tekst ale dlatego że ma w sobie wszystko co lubię najbardziej: historię rodzinną, piękne ilustracje, szytą miękką oprawę (nie cierpię tych wszystkich książek w twardej oprawie, które tak "godnie" wyglądają w biblioteczce, ale noszone w torbie do czytania w tramwajach lub autobusach okropnie ranią ręce, zostawiają masę siniaków i są niepotrzebnie ciężkie) i WSPANIAŁE włoskie przepisy. Czyli uczta dla duszy, oczu ale też dla ciała. Sprawdziłam - i wszystko co robiłam (a raczej mój najfajniejszy na świecie mąż robił) wychodził przepyszne. Autorką jest włoszka Larissa Bertonasco. Chociaż kiepsko gotuję lubię czytać książki kucharskie, najbardziej lubię to robić - jedząc. Wiem, wiem powinnam się delektować posiłkiem i takie tam ale co na to poradzę że czytanie podczas posiłku jest takie przyjemne, a czytanie książek kucharskich i wyobrażanie sobie tych wszystkich smaków dodatkowo! A Wy czy też macie ten niepożądany wśród "osobników na pewnym poziomie" nawyk?
Zostawiam Was z tym pytaniem i kilkoma obrazkami z książki "Wspaniałe przepisy mojej babci" które na 100% zaostrzą Wasz apetyt. Życzę wszystkim miłego weekendu!

-----------------
Today a book which seems to be perfect not only because of its subject and illustrations but also because it contains wonderful family story with amazing italin recipes! It's feast for soul, eyes and body :-). I checked some recipes and I must say everything was perfect (telling the truth everything was checked by "the best husband in the world" not me) This is a book by Italian girl living in Germany Larissa Bertonasco.  I'm rather bad cooker, but I love reading cook-books especially during my meals. I know, I know it's very bad habit but soooooo pleasant! And what about you, have you got this unwanted by many well-mannered  people habit? So I leave you with this questions and some pages from this marvellous book. Bon appétit!

5 comments:

  1. Ale Ty masz świetne książki w swojej biblioteczce, Asiu:) Kiedyś czytałam jak Pani Tessa Capponi Borawska mówiła, że nie lubi przepisów z ilustracjami czy zdjęciami, woli sobie je wyobrażać. Ja wręcz przeciwnie, delektuję się ilustracjami potraw, pięknymi zdjęciami... Mniam.

    ReplyDelete
  2. Jejciu a u Ciebie Asiejo. Jak dobrze że wpadłaś do mnie bo poznałam Ciebie. Zaraz wrzucam do ulubionych :-D

    ReplyDelete
  3. To straszne - kolejna książka, która będzie przyczynkiem do.......... tycia oczywiście :DDDDDD Dzięki - idę sobie kupić :DDDDDDD

    ReplyDelete
  4. Ksiazka jest naprawde super, mam ja juz od dawna w swojej kuchennej biblioteczce, przepis na faszerowane kwiaty cukini to moj faworyt szkoda tylko ze sa one tak trudno dostepne. Kupilam te ksiazke w pakiecie z bardzo podobna o tytule 'A table' M Rousseau o kuchni francuskiej tez wydanej przez Propaganed polecam:)

    ReplyDelete