Tuesday, August 10, 2010

something funny

Mam dzisiaj kiepski humor, nie mogłam spać w nocy, boli mnie brzuch i wogóle wszytko jest jakieś bez sensu. Na poprawę humoru przypomniałam sobie kolekcję Ewy i może trochę lepiej przez moment...
Nawet nie mogę tutaj za bardzo ponarzekać bo później przeczyta to moja ukochana mama i będzie się martwić - co się stało, może jestem chora, a dlaczego taka nieszczęśliwa dziś? Wiecie jak to jest z mamami, no ale trudno: mamo dziś jest źle ale jutro może być dobrze :-)
A co Wam poprawia humor, macie jakiś sposób na chandrę, dajcie znać bo załamię się totalnie...
-----------------
I'm feeling blue today. I couldn't sleep at night, everything seems to be senslees... so I try to do something to change this situation, looking at this cute collection of Ewa, helped a little...
maybe tomorrow will be better, and what you're doing to deal with that spleen, write me something please,  because I'll break down completely...

*
A to drugi poprawiacz humoru: oglądanie pięknych wnętrz i pieknych zdjeć, zobaczcie sami tu
-----------------
I love this flat so much see more here
great photos by: Ailine Liefeld

7 comments:

  1. taaaak to świetny sposób na dobry poczatek dnia - prasówka blogów. Asia dzięki Tobie trafiłam na kilka naprawde swietnych miejsc w sieci. Dziekuję i proszę o więcej :-) i wysyłam życzenia poprawy nastroju!

    ReplyDelete
  2. Dziękuję - kochana jesteś!!! Już się dzisiaj poddawałam i pomyślałam że pora zamykać ten kramik ale chyba jeszcze trochę wytrzymam :-)
    pozdrawiam bardzo, bardzo

    ReplyDelete
  3. Kavko, dzień bez tej przestrzeni, którą tworzysz, to dzień stracony;) Trzymaj się.

    ReplyDelete
  4. Kavko, odkryłam cię dla siebie niedawno i jeszcze nie zdążyłam nacieszyć oczu, a ty już chcesz znikać z tzw. blogosfery? nie rób tego proszę.

    a co na chandrę? hmmm...
    spacer. oglądanie pięknych zdjęć. muffiny. sen.
    czasem pomaga, czasem nie.
    będzie dobrze.
    ponoć czasami musi być gorzej żeby potem było jeszcze lepiej :)
    trzymaj się, nie daj się.
    pozdrawiam.

    ReplyDelete
  5. Witam! U mnie na zły humor (niestety) chyba tylko praca. Właśnie przeżywam przedurodzinową depresję, więc 'jestem w temacie'. ;)

    ReplyDelete
  6. Asiu, mam nadzieje, ze chandra juz przeszla. Ale na wszelki wypadek - moj sposob: planowanie, nowe projekty, ktore pewnie nidgy nie zostana wprowadzone w zycie, ale to niewazne, wazne, ze w momencie kiedy planujesz masz wrazenie, ze jest na co czekac. Mi pomaga.

    ReplyDelete
  7. I love how they display the books and this old pic of Jane Birkin. She was stunning...I have been thinking about you! I met J. Morabito during my holidays....

    http://bodieandfou.blogspot.com/2010/08/my-meeting-with-jacqueline-morabito.html

    ReplyDelete