Thursday, September 23, 2010

home sweet home...

jeszcze taki jest nasz salon (jak to brzmi poważnie, choć salon to złe określenie, wszak cały parter [oprócz łazienki] to jeden wielki salon a raczej open space ;-) no jak zwał... ale idą zmiany, i to już wkrótce, nie mogę mieć mebli wciąż w tym samym miejscu, zresztą czy im się nie nudzi, tak stoją, stoją wciąż z tą samą perspektywą a raczej z jej brakiem?
a tak – po schodach w górę, po schodach w dół... i moja nomadzia natura trochę jest uspokojona i jeszcze chwilę tu pomieszkamy – ale jak długo? Tyle pięknych miejsc nas kusi...
zajrzyjcie wkrótce jeśli chcecie zobaczyć moje zmiany, no chyba że nie chcecie – to dajcie znać że nudą wieje :-)
à propos domu to lubię i to, i jeszcze to
----------------------------
our living room now, but it will change very soon,  for me it's time to looking for new, better places for our furnitures,  it must be something wrong with me but I have  so strong desire to changing everything around me all the time, on the other hand, I suppose it must be very boring for example for my old wooden (inherited after my grandmother) table to stay all the time in the same place with the same ordinary view, so as my husband used to say: our furnitures have very interesting and intensive life. One day travelling upstairs, the next day looking for some sunny corner somewhere at the first floor. Anyway, I'll show you some pics from my "new house" soon. 
nice links I love: to , to to
Have a nice weekend

10 comments:

  1. Ja jestem ciekawa zmian BARDZO:)

    ReplyDelete
  2. przyjemnie jest rozpocząć dzień od obejrzenia takiego "sweet home".Pieknie mieszkasz!
    Pozdrawiam...

    ReplyDelete
  3. dzięki, kochani jesteście!!!!!!! będzie więcej, choć mój mąż powiedział "ile można pokazywać ten dom, to nuuudy" ale mój dom, mój świat :-)

    ReplyDelete
  4. Ładny! Ładny!
    Kavka, na pierwszym zdjęciu wisi obraz (?) z Maryją z gorejącym sercem. To olej, reprodukcja, wydruk??? Ja dostałam w spadku po dziadkach 2 w tym stylu, w ramach i to podwójnych!!! Pracuję nad ich odczyszczeniem i na pewno zrobię wpis o nich na moim blogu. Sentymenty! Sentymenty! A Ty co masz? To też pamiątka?

    ReplyDelete
  5. Tak to jest pamiątka po mojej prababci, reprodukcja ale na takim tłoczonym tle, dziwne to jest ;-) Uwielbiam ten obrazek, a z tego co wiem (i pamięć mnie nie myli) to jest święta Teresa. Ramę do niego też mam, ale wolę tak oglądać. Pozdrawiam Cię bardzo i czekam na Twoje pamiątki.

    ReplyDelete
  6. No właśnie sama też nie wiem, co to jest za podkład. Właściwie, to moje obrazy dostałam od dziadków, ale oni dostali od swoich rodziców, więc mozna powiedzieć, że są też pradziadkowe.
    Również pozdrawiam,
    m

    ReplyDelete
  7. Jako mąż Kavki śpieszę z wyjaśnieniem, że obraz ów jest oleodrukiem. Niegdyś owa technika była nader popularna a w świadomości społecznej funkcjonowała jako synonim kiczu... ;)

    ReplyDelete
  8. Chyba trochę koloru się wkradło do Was:) Czekam niecierpliwie na więcej zdjęć!

    ReplyDelete