Monday, October 25, 2010

tell me the truth, only the truth

I've been working on the new book for children for the last 6 months. Here you can see some examples. Now the people from publishing house said that something is wrong with my drawings, they can't say exactly what but SOMETHING and said it's the end of our co-operation.  I want to ask you to tell me what can it be this SOMETHING. What's wrong with these illustrations. Your comments can be great help to me. Maybe it's time to start doing something else because this part of my activity isn't good enough? Please write what you really think, with no mercy :-) I's so important to me to hear voice of you, not only voice of publisher. I'll be very grateful – Asia
-------------------------------------------------
Kochani, wielka prośba do Was. To moje rysunki (przykladowe) do pewnej książeczki, którą od pół roku przygotowuję dla jednego z wydawnictw. Dostałam teraz odpowiedź, że JAKOŚ  te rysunki nie pasują, nie wiemy dlaczego i dziękujemy za współpracę. JAKOŚ to bardzo pojemne słowo dlatego zanim załamię się nad swoim brakiem talentu proszę Was czyli potencjalnych odbiorców żebyście napisali co jest tym CZYMŚ co jest złe. Piszcie prawdę i tylko prawdę bo będzie to wielka nauka dla mnie i może wskazówka że pora zająć się czymś innym ;-) Piszcie jak najwięcej, bez skrupułów, tylko tak naprawdę co myślicie, będę wdzięczna bardzo – Asia

29 comments:

  1. Thank you for your mushroom comments :) Don't worry I would never eat a mushroom without beeing 100 percent sure.

    This book look terrific! It sounds like a very strange publisher. I think it looks good. I like especially the last spread. It is always hard to tell when you don't know the story.

    ReplyDelete
  2. The only wrong thing is the publisher...
    I can't see anything wrong with your illustrations!
    (and if Camilla above tells you that as well...!)

    ReplyDelete
  3. jesli nie wiadomo, o co chodzi, to pewnie chodzi o pieniadze - moze wydawnictwu budzet sie nie dopina na koniec roku? Uwielbiam Joasiu Twoje rysunki, i myślę, że bez względu na text, do ktorego powstały, i tak są przepiękne...

    ReplyDelete
  4. obrazki swietne. jeszcze bardziej mi sie podobaja niz te "zwierciadlowe"

    ReplyDelete
  5. e tam, nie przejmuj się, są przepiękne! Kolorystyka, kształty, przesłanie.
    Jedyne co przychodzi mi do głowy, to takie przypuszczenie: jeżeli to była książeczka dla dzieci (?), to te ilustracje nie są takie gładkie, "obłe", mimo delikatnych kolorów mają w sobie ostrość(np: róg jednorożca, "syk" węża). Może ten kontrast nie pasował w wydawnictwie?
    Pytanie tylko, czy należy się tym przejmować? I czy wszystko musi być "obłe" ;-)

    ale może żebyś miała spokój zapytaj się wydawnictwie o to "jakoś"? O co im konkretnie chodzi.

    ReplyDelete
  6. Kochani bardzo dziękuję! Chciałam jeszcze dodać, że ja nie ma żalu do wydawnictwa, bo to wspaniałe wydawnictwo jest (naprawdę moje ulubione) chodzi tylko o to że przy mojej małej wierze w siebie – smuteczek dopada i zaczynam myśleć, że może lepiej robić co innego
    Mamo w Centrum - witam u mnie, miło się poznać i czytać co myslisz :-D
    Dwóm anonimowym dziękuję bardzo, dajecie siłę i wiarę że trzeba to robić. Jak wspaniale, że jesteście
    Camilla - it's great to see (and read) you here :-)
    La Casita - like always your words give me power

    ReplyDelete
  7. Cześć Kavko!
    Ilustracje są dobre, najwyraźniej wystąpiła różnica gustów, którą tak naprawdę trudno ująć w słowa. Pracowałaś mam nadzieje po podpisaniu umowy i zapłacą Ci za nie? Czasem Autor tekstu staje okoniem, nie chce , nie wyobraża sobie SWOJEJ książki w takim graficznym opracowaniu i Wydawca bierze rzecz bohatersko na siebie.

    Podoba mi się w tych ilustracjach wiele - wyrafinowana gama o dużej rozpiętości szarości, wzbogacanie komputerowej,chłodnej materii(popisana ściana budynku z której wychyla się jednorożec albo mięsiste w fakturze pnie drzew)ale np. uśmiechnięty profil jednorożca trąci jak dla mnie tanim komiksem. Ale za to pomieszanie perspektyw i planów, lekkie kubizowanie i upoetycznienie przestrzeni , ten wałęsający się księżyc bardzo mi się podobają.

    ReplyDelete
  8. chciałabym napisac Ci kilka słów konstruktywnej krytyki, ale nie potrafię, ponieważ te ilustracje bardzo mi sie podobaja:)
    głowa do góry!

    ReplyDelete
  9. Kavka! Porozmawiaj jeszcze raz z wydawnictwem. Najlepiej w takiej chwili, kiedy będziesz miała siłę na taką rozmowę. Dowiedz się o szczegóły decyzji. Absolutnie nie rezygnuj ze swojej pracy. No co Ty? Przez wydawnictwo? W twórczosci nie zawsze sprawy układają się lekko. To ciagły proces. Nigdy nie ma spokoju. Biegnij dalej Kavka, nie poddawaj się ;-)

    ReplyDelete
  10. Nie znam się w ogóle na ilustracjach - ale intuicja mi podpowiada, że może chodzić o ten brak "gładkości", o której wspomina Mama w Centrum - w dziecięcych książeczkach królują słodkie ilustracje, a te są inne w pewien intrygująco-niepokojący sposób. Niepokojący dla dorosłego, bo w dziecko się nie dam rady wczuć. Co w nich "niepokoi"? Trudno powiedzieć, ale może to, że słodkie, gładkie i typowe - oglądam jakby mimochodem, a te nie trafiają do mnie w ten sposób - zatrzymują mnie na dłużej, każą myśleć o co chodzi temu Jednorożcowi, Nosorożcowi, czy innemu stworowi ;). Generalnie czuję, że to komplement ;), że one są niszowe, a nie typowe.

    ReplyDelete
  11. Nie widzę niczego złego w tych obrazkach. Mój ulubiony to ten z nosorożcem-jest po prostu genialny..i te chmurki ze splecionej wełny..świetne! ciekawi mnie co to za bajka..Może chodziło o to, że wydawało im się,że obrazki nie trafią do młodego czytelnika? Zależy też do jakiej grupy wiekowej książka jest skierowana. Chyba najlepszymi oceniającymi byłyby małe dzieci. Może warto odwiedzić przedszkole i spytać ekspertów,którzy od razu Ci wyłożą "kawę na ławę"? wtedy miałabyś niezbite argumenty w rozmowie z wydawnictwem i cenne porady, bo co my-dorośli możemy wiedzieć o bajkach..;)
    Czasem nie zmieniaj zawodu-jesteś genialna!chylę czoła!
    uściski i trzymam kciuki!
    Justka

    ReplyDelete
  12. Asiu,

    uwielbiam Twoje rysunki, sa na swoj sposob charakterystyczne, takie Twoje.

    Trzymam kciuki i powodzenia,
    Sylwia

    ReplyDelete
  13. Droga Kavko,

    Gdyby polskie dzieci wychowywały się na książeczkach z ilustracjami, jak Twoje, mielibyśmy fajnych ludzi, którym nie obca jest estetyka, a wokół siebie ład przestrzenny. Ciągle wierzę, że to się kiedyś uda, ale do tego potrzeba takich ludzi, jak Ty! Zdolnych, pomysłowych i mających swój język wyrazu. Więc się nie poddawaj! A z wydawnictwem porozmawiaj, nie można półrocznej pracy zbyć słowem JAKOŚĆ, które nic nie znaczy.
    Ilustracje są świetne (szczególnie ta ostatnia, jedynie te żółwie mnie nie przekonują), aż by się chciało poznać całą historię.

    Ściskam Cię mocno,
    Asia T.

    ReplyDelete
  14. Aska
    Mnie sie te ilustracje bardzo podobaja. Na pewno kupilabym ksiazke z nimi, dla nich wlasnie. Zapytalam moja 10latke o jej opinie (bo dzieci widza czasem inaczej) - podoba sie:) Jesli lubisz to wydawnictwo, to znaczy ze jest dobre i nie szuka multikolorkow i disneya. A tego w Twoich rysunkach nie ma. Na szczescie. A zatem nie mam pojecia o co moze chodzic (chyba ze faktycznie o pieniadze)
    Uszy do gory, robisz dobra robote - naprawde:)
    Kasia

    ReplyDelete
  15. Moim zdaniem Twoje ilustracje są bardzo bajkowe, idealne dla dzieciaków. W wielu książeczkach rysunki są bardzo ekspresyjne, z mocną kreską i krzykliwymi kolorami, a dzieciaki tego nie lubią, czasem nawet boją się takich ilustracji. A twoje są rysunki są bardzo delikatne, spokojne, poruszające wyobraźnie.
    Zupełnie nie wiem co mogło im się nie spodobać, też raczej podejrzewam brak funduszy, bo nie wierze, że po pół roku im się "odwidziało.
    Nie poddawaj się, w pracy artysty przecież zawsze jest tak że 9 razy się nie uda, a za 10 dostaje się super pracę/zlecenie, które rekompensuje wszystkie porażki :) Głowa do góry!
    A z tych ilustracji zrób piękną wystawę!

    ReplyDelete
  16. Witaj Asiu z wyksztalcenia podobnie jak ty jestem grafikiem i zawsze szukam ciekawych publikacji czy to w ksiazkach czy gazetach gdyby w moje rece w ksiegarni wpadla ksiazka z twoimi ilustracjami moje siostrzenice na pewno dostalby ja od razu ode mnie bez okazji mysle ze dzis przy tak duzym populizmie jaki funduje nam marketing warto siebie i innych uczulac na rzeczy pieknie niepowtarzalne i wykonane z pasja a w szczegolnosci dzieci ;) mysle ze wybralas trudny kawalek przyslowiowego chleba ale WARTO moj przyjaciel zawsze mi powtarza w trudnych momentach mego zycia ze czlowiekowi mozna odebrac wiele rzeczy i on sie bez nich obejdzie ale jezeli zniszczy sie w nim kreatywnosc to on poprostu znika wiec WYTRWALOSCI ;) trzymam kciuki
    ps, czasem nie wazny jest punkt koncowy lecz bardziej wartosciowa jest droga ktora doprowadzila cie do celu wiec moze te pol roku to byl dla ciebie dobry czas w wielu innych sferach twego zycia ;)
    pozdrawiam serdecznie boska polowa ;)

    ReplyDelete
  17. Ilustarcje maja i klimat, i czar, i inteligencje. Same w sobie sa swietne i przykro, ze napotykaja na takie trudnosci. Jezeli jednak piszesz, ze wydawnictwo, ktore je odrzucilo jest dobre (podjerzewam zreszta, ze nie probowalabys wspolpracy z wydawnictwem innym jak niszowe, ambitne) to moze chodzi o ksiazke, ktora byla juz ilustrowana w inny sposob? Czyli o przeklad. Tu ciezko czasem przeskoczyc wyobrazenia wydawcy, ktory zna na ogol oryginal na wylot, "czuje" jego pierwotny klimat. Tak tylko zgaduje.
    Pamietaj, ze tych najlepszych niemal zawsze na poczatku odrzucano. Ilustratorow, pisarzy i innych ;)

    ReplyDelete
  18. Kochani, jeszcze raz chciałam napisać, że bardzo Wam dziękuję za to że chciało Wam się pisać i jeszcze tak pięknie. Czytam sobie Wasze wpisy, analizuję i jest mi super fajnie ale też dużo myśli przychodzi do głowy. Dla mnie praca nad ta książką była super - i bardzo się cieszę, że te rysunki powstały. Szkoda, że książki nie będzie bo to piękna i mądra opowieść Alberto Moravii "Jak Noso Rożec spotkał się z Panem Bogiem" o tym że warto być innym...

    ReplyDelete
  19. Asiu, ja troche spozniona, ale musze powiedziec, ze ja uwielbiam Twoje ilustracje i dlatego tu jestem kilka razy w tygodniu. Moze by tak to wydac gdzie indziej, moze Etsy. Ja bym napewno kupila...Uwielbiam. Uwazam, ze swietnie kontynuujesz tradycje polskich rysownikow. Nie poddawaj sie :)

    ReplyDelete
  20. Dorotko - dziękuję, dziękuje dziękuje!!! Cieszę się że odwiedzasz Kavkę i mam nadzieję że wciąż będziesz to robić ;-) pozdrawiam bardzo

    ReplyDelete
  21. to jakiś żart, jak zobaczyłam rysunki od razu pomyślałam, że nosorożec spodobałby się mojej Nince i fajnei by było, żeby zamieszkał na jaj ścianie, książkę kupimy na pewno jeśli powstanie, powodzenia

    ReplyDelete
  22. I just wanted to say even before I finished reading the post how lovely are the illustrations and where can I get the book, because I think it would look great!.....

    ReplyDelete
  23. and just say sorry to hear that:( perhaps get back to them and ask why ? and it would help you in future ..their feedback...

    ReplyDelete
  24. Witam :) Ja również muszę zabrać głos w tej sprawie, choć trochę spóźniony, ale Twoje ilustracje bardzo mnie poruszyły :) Zaglądam tu od jakiegoś czasu i muszę przyznać, że jestem pod wielkim wrażeniem Twojej twórczości, wydaje mi się, że opanowałaś trudną sztukę wyrażania swojej wrażliwości poprzez kreskę ;). Jestem wielbicielką rysunków z charakterystyczną kreską, tak więc przyglądam się każdej kreseczce w Twoich ilustracjach i jest to dla mnie coś pięknego po prostu:). A jeśli chodzi o sprawę z wydawnictwem to zapewne jest to kwestia gustu, jak to ktoś powyżej napisał, a pierwsze, co sobie pomyślałam, jak przeczytałam ten post, to to, że Twoje prace są wymagające i takie bardzo "pod prąd", jeśli chodzi o tendencje we współczesnym ilustrowaniu książek. I może to był problem, bo przecież wydawnictwa muszą się też poniekąd kierować gustem ogółu czyli potencjalnych klientów... :) Ale jak dla mnie te cechy Twoich ilustracji tylko działają na plus :) Pozdrawiam i życzę wielu sukcesów w pracy twórczej :)

    ReplyDelete
  25. Jejku, szalenie smutne to, co piszesz, tym bardziej, że tworzysz cudowne ilustracje, które po cichu sobie od czasu do czasu podziwiam...
    Mogę nieledwie podpisać się pod wcześniejszymi wypowiedziami.
    Masz oryginalne podejście do ilustracji, którą potrafisz przekazać różnorodne emocje. Rysunki są świeże, ciepłe a zarazem zmuszają do pozostania przy nich dłużej i zastanowienia się. Są inne, nie przesłodzone i może tu tkwił problem?
    Jeśli Ty w siebie zwątpisz, to co mają myśleć takie osoby, dla których ilustracja pozostanie jedynie w sferze marzeń? ;)
    Uszy do góry. Następnym razem będzie inaczej i to Ty będziesz na wygranej pozycji :)
    Pozdrawiam!

    ReplyDelete
  26. i like them. i don't see anything wrong with it. maybe they have too much personality and overshadow the story?

    ReplyDelete
  27. Przepiękne ilustracje! Niesamowita subtelna kolorystyka, różnorodność faktur, właśnie takie ilustracje powinny znajdować się w książeczkach dla maluchów i kształtować ich gust. Jedne z najlepszych ilustracji jakie widziałam, jak dla mnie:>
    Pozdrawiam serdecznie
    I.

    ReplyDelete
  28. Kavko, piszę z lekkim opóźnieniem, bo temat pewnie już się mam nadzieje pozytywnie na Twoją korzyść wyjaśnił, ale jestem poruszona jak bardzo można nie docenić tego co robisz. Zachwycam się Twoimi ilustracjami od dawna (głownie w Z, a gdy odkryłam Twojego blogu to również tu), za to że są takie bajkowe, oryginalne i wielofakturowe.
    Napisałam książkę dla dzieci (najpierw dla moich) ale teraz planuję udać się z nią do wydawnictw i po cichu marzę, żeby znalazły się w niej ilustracje Twojego autorstwa. Nie wiem na ile jest to możliwe, ale marzyć zawsze można.
    Dziwię się wydawnictwu, które nie dostrzegło tego co my tu wszyscy wyżej podpisani dostrzegliśmy. Nie poddawaj się! Twoje prace są genialne i jakże pasują do tego o czym jest ta ksiażka :)

    ReplyDelete