Friday, December 24, 2010

*

---------------------------------------------------

Monday, December 20, 2010

almost ready











































Telling the truth I don't like christmas time. All this preparations, buying tons of food, sitting 3 days at the table and eating, eating, eating... Happily my family is "a little different" and we didn't have to spend christmas time like this. We don't have the tree, all this traditional polish meals, just time to rest and watch stupid movies ;-) But this year, we have to do something more traditional, so I and Seba "prepared" christmas tree (!) and my sister baked ginger-breads... as for the rest – we'll see what's happened :-))))
--------------------------------------------------------
Nie lubię świąt. Taka prawda. Całego tego zamieszania, przygotowań, nerwowych ruchów w sklepach, gotowania, pucowania a później jedzenia, jedzenia, jedzenia. Całe szczęście, że w naszej rodzinie wygląda to inaczej. Jednak w tym roku ulegliśmy i będziemy bardziej tradycyjni. Ja z Sebą przygotowaliśmy "choinkę" – horyzontalną, ze względu na koty i łatwość sprzątania a moja siostra Ewa upiekła pierniczki ;-) co do reszty – zobaczymy co się wydarzy, ale najważniejsze, że cała rodzina będzie razem a że wszyscy się bardzo lubimy, nikt się zbytnio nie napina i wszystkim dopisują humory – będzie dobrze, czego i Wam życzę.
--------------------------------------------------------
link for today: great, great com-pa-ny, wow!

Friday, December 17, 2010

soon (I hope :-)

I hope everything will be ready at the beginning of 2011 :-)
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
for today: jane gets ready for christmas, (do you remember – jane's beautiful house),
and you? have a sweet weekend!
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Candy u Oli –wchodźcie i zostawiajcie wpisy!!!


Thursday, December 16, 2010

i po hey'u

Dziś bez obrazka, w zasadzie bez słów też można by, bo słów szkoda... Pierwszy raz, pierwszy raz w życiu wyszłam z koncertu, no dobra dałam szansę do 7 utworu wytrwałam (po koszmarnym supporcie!!!!) ale więcej nie. Zespół Hey, który lubię, nawet bardzo (no dobrze 2 – 3 ostatnie płyty) nie wytrzymał próby czasu ;-( Choć nie wiem czemu się czepiam, przecież zanim kupiłam bilety trzeba było przeczytać że to "reemisja" – zła reemisja. A żart Kasi, że syn wolał zostać w domu niż być z nimi dziś w Stodole ma jakiś taki wisielczy wydźwięk. Powiem tak, fryzura super, bransolety super, nawet młodzież pijąca ekskluzywne czerwone wino z gwinta (co za czasy)  super – ale "stary" Hey nie super. A może ktoś był i uważa, że się zestarzałam, że nie czuję klimatu, że wygniatam orła :-) dajcie znać

Tuesday, December 14, 2010

really good...

It was really good day! Big breakfast with Milk Deco before all day shopping. But I survived and managed to buy almost everything :-) Thanks God for Muji. Happy (but very tired) me! Now it's time for christmas preparations: the tree, decorations, food... All big family will meet in our house this year – I can't wait :-))))) And how are your before christmas – ready or not? 
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
links for today: suzanna vento, yvestown blog, and this beautiful shop by tinytoadstool

Monday, December 13, 2010

and...

We spent the last weekend with wonderful people from London. They visited our house to take some photos of it. I must say that the result is AMAZING. I hope you will see it soon :-) The most wonderful thing about this shoot was the possibility to see how real professionals are working! How it looks like, how they organize everything, discuss and finally take the pictures. For me it was really great experience!!! We spent many hours together, feeling wonderful and when the left our house I felt that I miss them so much :-) I hope we meet some day again. / Wspaniały weekend z londyńską ekipą zakończony. Zdjęcia oszałamiające – kiedy tylko druk będzie gotowy napiszę co i jak, żebyście mogli zobaczyć. Dla mnie najwspanialszą rzeczą, była możliwość obserwowania jak oni pracują – pełna profeska a przy tym ludzie tak cudowni, że już po ich wyjściu zaczęłam tęsknić. Jedyna smutna rzecz – ich reakcje po spotkaniu z polską rzeczywistością i jak traktujemy obcokrajowców na ulicach, w drogich i znanych restauracjach pani z telewizji, taksówkach i sklepach. było mi wstyd, strasznie wstyd. No cóż nie można odpowiadać za cały naród ale...
---------------------------------------
today some pics made by me ;-)

Friday, December 10, 2010

kap, kap, kap

I must go sleep now, but tomorrow... /I'm so nervous but very excited/wish me luck

book for the weekend (15)

It's absolutly perfect book for this part of the year, don't you think? Published by Nasza Księgarnia in 1967, beautifully illustrated by Zbigniew Rychlicki. Do you remember this book in the same series?
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Have a nice weekend :-)

Thursday, December 9, 2010

painting, cleaning, decorating...

few last days in our house, preparing for something  ;-) 
the beautiful, white, flower garland is from la casita, and now found place in my white house
----------------------------
thank you so much for all sweet words about our anniversary, it was really great to read it!
---------------------------
Kochani! Najpierw podziękowania za wszystkie piękne wpisy pod moim ostatnim postem. Bardzo, bardzo dziękuję (mąż też przekazuje swoje podziękowania ;-) Mam nadzieję, że będziemy mieć jeszcze wiele takich rocznic. / A teraz: kilka zdjęć z ostatnich dni w naszym domu. Malujemy, pucujemy, umajamy – finał w weekend. Napiszę wkrótce a może nawet pokażę kilka zdjęć :-) / Śliczna biała girlanda przybyła do nas od la casita, świetnie pasuje do białego domu.
----------------------------
Links for today: I think many of you knows Klaus Haapaniemi's art but now something new made by this so talented man, check here, my favourite rabbit forest / this nice smallable magazine full of great ideas for small and big people / and this beautiful house of Romy and Ilya from kidsonroof

Wednesday, December 8, 2010

 Today is very important day for me and my husband. We got married three years ago, 
but are together for 12 years it's hard to belive. O God, I was so young when I met Seba 
I'm going to celebrate it (our anniversary not being young 12 years ago ;-) / Dziś szczególny dzień dla mnie i Seby bo dokładnie 3 lata temu wzięliśmy ślub. Co prawda razem jesteśmy już 12 ale... Kurcze 12 lat, byłam taka młoda. Co do ślubu – był super, jak widzicie sukienkę mogę wciąż nosić na "wielkie wyjścia" ale obrączek nie mamy do tej pory :-) Dziś świętujemy a dodatkowo mamy specjalnego gościa, zobaczycie wkrótce. Pozdrawiam wszystkich – żona Asia

Tuesday, December 7, 2010

which way?

The end of the year. The time of reflection about what happend and could have happend, but also the time of taking new decisions and new ideas. I hope the following year brings only good things, and every way will be the best... / Koniec roku zawsze nastraja mnie do reflekcji o tym co się zdarzyło ale także myślę o tym co może się zdarzyć wkrótce. Czy wszystkie decyzje będą właściwe, i czy nie marnujemy czasu krótkiego który jest nam dany. No nic mam nadzieję, że bez względu na wszystko nowy rok będzie super, a podjęte decyzje najwłaściwsze...
----------------------------------------
for today: beautiful flat at fotobloo(g),  Little owl fingerless gloves, and Ilona Niemi website – great! I love SNOW so much

Monday, December 6, 2010

today is a bear day (for me)

When I was a little girl I had my beloved brown bear. I used to play with him all the time. He was always by my side. Now I have sweet memories and this cute book :-) . Write me about your toys' friends (if you want ;-).
Kiedy byłam małą dziewczynką, miałam ukochanego (jedynego) brązowego misia. Spędzałam z nim dużo czasu, w zasadzie miś towarzyszył mi wszędzie. Dziś pozostały słodkie wspomnienia i ta malutka książeczka. Jak pewnie zauważyliście kocham miśki, polarne też ;-) A Wy – mieliście takich zabawkowych przyjaciół?
--------------------------------------
links for today: great blog about interiors, architecture and many more, one of my favourite white house,  and this... stunning

Thursday, December 2, 2010

snow, snow, snow

We are completely under the snow, but sitting close to our fireplace, reading book and drink hot tea is so pleasant. Fika is very happy playing with snowflakes :-)  Everything looks so beautiful.
------------------------------------------
Look at these amazing Domestic Trophies by Rachel Dennythis is my favourite ;-)
art collection, apartments of two illustrators from Berlin * and *