Monday, January 31, 2011

white beauty



We spent last weekend with my parents, talking, laughing, walking with dogs... Great time, everything was so beautiful – look at the pictures, I love this white and grey nature. Mańka (do you remember this ungrateful girl?) like always looks strange, here only on two legs :-))))
---------------------------------------------------
Spędziliśmy super weekend z moimi rodzicami gadając, śmiejąc się, spacerując z psami... Na zewnątrz wszystko było takie śliczne w "biało-szarej lodowej sukience". Nie wiem jak nazywa się fachowo to zjawisko [;-] ale wyglądało cudnie. A Mańka (pamiętacie jeszcze tę niewdzięcznicę) jak zwykle piękna (tym swoim niepokojącym pięknem)tu na dwóch łapach!
---------------------------------------------------
Links for today: great blog for interiors' fanatic zyprezz, Catherine Ryan – very talented girl, and I waaaaant these shoes!

12 comments:

  1. http://2.bp.blogspot.com/_O-j6Fe94EaQ/TEqPUTRcAwI/AAAAAAAAAEM/i_RkKeS4HnE/s1600/DSC02619.JPG
    mój jeszcze nie chodzi na dwóch nogach,może wkrótce zacznie,tymczasem:straszy łosia

    ReplyDelete
  2. też było u nas tak biało ostatnio..wnioskuję,że Mańka stoi na dwóch łapkach dlatego że:
    a)tak się cieszy ze śniegu
    b)tak jej zimno w stópki(?) że raz chodzi na tylnych a raz na przednich łapkach;)
    miłego dnia Kavko!
    J.

    ReplyDelete
  3. re: ten pies ma korzenie dzikich węży!;)

    ReplyDelete
  4. to zjawisko to tzw. szadź. piękne zdjęcia!:)

    ReplyDelete
  5. Great images...I can't wait for spring now...thanks so much for linking to me, dear

    Ingrid :)

    ReplyDelete
  6. I co tu nie lubić zimy? Każda pora roku ma swoje uroki. Nie wyobrażam sobie przez okrągły rok mieszkać na Galapagos to musiałoby być w pewnym momencie strasznie męczące...

    ReplyDelete
  7. przy niskopienności mańkowej trzeba się nieco narobić coby chociaż jedną połową pozostać nad warstwą śniegu:-)

    ReplyDelete
  8. W sumie racja, nie pomyślałam o tym. Ale kiedy przypomnę sobie chód pewnego znajomego ratlera z ul. Spiskiej – hm... coś w tym jest :-D

    ReplyDelete
  9. Enchocolatte – dzięki za przypomnienie, kiedyś na geografii się tego uczyłam, ale to wieki temu... coś tam mi się obijało o głowę ale nie chciałam wyjść na totalnego lajkonika ;-)

    ReplyDelete