As I promised some day ago, few notes from our house's repairs. Part one will be about colours, because for me it's the most important part of planning design of your house. Let's start /Tak jak obiecywałam parę dni temu, kilka zapisek o remoncie naszego domu. Na początek – kolor. Dla mnie najważniesza część projektowania. Wiem, że inni wolą meble, terakoty, podział przestrzeni... ale dla mnie dom to odpowiedni kolor :-)
Photos, things around you, memories from childhood's vacations in granparents house or travels, everything is full of inspirations. You must set everything together in the proper way, that's it :-). My inspirations: 1) travels,
2) favourite things, papers, buttons, DIY sticks... 3) nature, 4) photos from magazines / Zdjecia, ulubione przedmioty dookoła ciebie, wspomnienia z podróży, wakacji u dziadków... wszystko może dostarczyc inspiracji, trzeba tylko spojrzeć na nie i zestwić w odpowiedni sposób i tyle :-) Moje inspiracje: 1) zdjecia z podróży, 2)ulubione rzeczy, papierki, buteleczki po perfumach, stare guziki... 3) natura, 4) zdjecia z gazet i magazynów
^ unforgettable holiday in Italy
/ niezapomniane wakacje we Włoszech ^
Colours for our house:
a lot of white
a pinch of:
red,
black,
blue
and one of my favourite colours now – mustard
I'm going to show you my design inspirations (houses, designers, furniture...) in the next part
In the third part: My kitchen
---------------------------------------------------
W następnej części pokarzę Wam moje wnętrzarskie inspiracje i idoli designu, a w trzeciej cześci przejdeę do konkretów: Moja Kuchnia
---------------------------------------------------
Links for today:
jaszmurka (365 days of her life)
elif ibrahimoğlu full of inspirations blog
---------------------------------------------------
have a great weekend








oj tak musztarda potrafi we łbie zamotać :)
OdpowiedzUsuńI że mój blog? mój? o_O
(spadłam z krzesła...)
dziękuję!
czekam na foty kuchni zatem (serca domu że niby... ;) )
Ah, yes, Vera Wang Princess perfume. My daughter swiped the crown and ring from mine long ago, surely to crown a new animal king of the jungle. ;) Have a sunny weekend yourself! xo
OdpowiedzUsuńJuż nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć zmiany. Dla mnie też kolor jest zawsze na pierwszym miejscu, za nim podąża reszta. Miłego remontowania.
OdpowiedzUsuńkolejny świetny pomysł :)
OdpowiedzUsuńps. Dodaję Cię do obserwowanych i zapraszam na moje rozdanie ("giveaway" po prawej stronie bloga, ) - do wygrania jest DROGOCENNY naszyjnik-serduszko, który bardzo by do Ciebie pasował :)Poza tym byłoby mi szalenie miło, gdybyś zechciała również mnie obserwować..
chocarome.blogspot.com
o tak, my też w musztardzie się pławimy, a konkretnie córcia :)
OdpowiedzUsuńtak to jest z tymi dezajnerami :)
pozdrawiam deszczowo z Pozka:)
TAK KOLORY TO PODSTAWA JA PRZEROBIŁAM W DOMU ICH CAŁĄ PALETĘ A OSTATNIO POWRÓCIŁAM DO BIELI PRZEŁAMANEJ DELIKATNĄ SZAROŚCIĄ POZDRAWIAM I CZEKAM NA KOŃCOWE EFEKTY;)
OdpowiedzUsuńpiękne inspiracje, jestem bardzo ciekawa Twoich idoli designu
OdpowiedzUsuńPrzyszłam raz jeszcze na foty popatrzeć bo mnie jakoś tak...uspokajają. Szczególnie patyczki ♥ A jednocześnie czuję że wena mnie nachodzi :)
OdpowiedzUsuńFakt, wena nadchodzi. Cały blog jest bardzo wennogenny. I cholera, zazdrość zżera, że swego czasu taki ci się mózg "ufałdował", że tak piękne rzeczy robisz.
OdpowiedzUsuńChapeau bas!