Thursday, September 22, 2011

sad bad day

My Love Fika is ill after being bitten by a tick, my poor, sweet Fika, I'm so worried / Ficzka zachorowała po ugryzieniu przez kleszcza, jest dzisiaj taka słabiutka, bardzo się martwię
Next sad news, very talented (and very young) polish artist Janek Dziaczkowski died, he was so talented and so nice person, bad, sad day :-((( / i kolejna smutna wiadomość, Janek Dziaczkowski nie żyje, był nieprawdopodobnie utalentowanym artystą i przemiłym człowiekiem, poznałam go w Machinie (albo w Przekroju już nie pamiętam dokładnie) gdzie robił dla nas fantastyczne ilustracje, choć ja najbardziej lubię jego malarstwo:-(((

17 comments:

  1. Trzymam kciuki za Fikę i przesyłam trochę dobrej energii :)

    ReplyDelete
  2. Dziękujemy!!! Będzie dobrze, musi być!

    ReplyDelete
  3. "Przekroj" byl u mnie w domu od dziecinswa....Jedyna gazeta ktora prenumeruje z Polski, dzieki niej znalam tez kolaze Janka Dziaczkowskiego. Jeszcze niedawno czytalam o rozkwicie jego kariery...jaka ogromna strata, brak mi slow.

    ReplyDelete
  4. sunia szybko wyzdrowieje! nasz gryzek też to miał i po zastrzykach piorunem wyzdrowiał.
    wiadomość o Janie Dziaczkowskim przygnębiająca :-(

    ReplyDelete
  5. Oh no! Poor Fika! Always hate seeing loved ones suffering. Sad loss to the world when a talented artist departs. I do have to say though, your images for illustrating the sadness are very creative. Did you make them?

    ReplyDelete
  6. oh I feel for you! I hope everythig will be ok with Fika and I'm so sorry to hear about the artist...
    I'm sending you a big positive hug!***

    ReplyDelete
  7. trzymam kciuki za Fifkę i jej szybki powrót do zdrowia!
    i smutno, że ten zdolny artysta odszedł.
    ech, smutny dzień faktycznie, ale jutro a raczej już dzisiaj musi być lepiej!

    ReplyDelete
  8. Dear Asia if Fika is having filariasis, don't you vorry, my dog was ill too, but after a medical treatment everything was OK!
    We live in the area were we have a lot of infectioned sticks, so we give our dogs preventional treatmens in the form of tablets.

    I am really sorry for your friend. Hug.

    ReplyDelete
  9. Ohh, I was too in to the hurry ...of cours we don't have infectioned sticks:I..I was thinking about mosquitos. Well also the tick bite is curable with antibiotics...everything will be ok, I'll see.

    ReplyDelete
  10. ojej trzymam kciuki... moja sunia też to przechodziła, uratowana w porę! i ma się bardzo dobrze :) z Fiką też będzie dobrze, musi być.

    ReplyDelete
  11. Trzymam kciuki za sunię! Polecam podjechać do jakiejś kliniki całodobowej. Pies rodziców złapał tę wstrętną chorobę i zawieźli go w porę do kliniki. tam zatrzymali psiaka na jakiś czas, podawali leki, kroplówki i wyzdrowiał! Sama mam sunię i jako zabezpieczenie podaję Frontline + obrożę przeciwkleszczową. Polecam! Mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku. Pozdrawiam

    ReplyDelete
  12. mój piesio też chory,wiem co to znaczy ..tym bardziej posyłam moc pozdrowień!!!
    amelia

    ReplyDelete
  13. buziaki kavko!dzisiaj na placu zabaw spotkałam panią, która czyta Twojego bloga:)
    buziaczki raz jeszcze!
    trzymaj się!

    ReplyDelete
  14. Kavko, mam nadzieje że byłaś już u weterynarza, jeśli nie to udaj się do niego jak najszybciej. Kleszcze to okropne robale i zakażenia trudno się leczy. Liczy się każda godzina. Koniecznie daj znać co Fiką.

    ReplyDelete
  15. Hoping for you smiles and laughter again soon. Sending a big blog hug from across the world to you! Xo

    ReplyDelete
  16. Oh I feel for you soooo much, our pets are like our babies aren't they ...... hope all ends well XXX

    ReplyDelete