It's been ages since I was here for the last time. I'm very bad in reconciling full time job with writing my blog. I don't have time for anything, it's so sad and stressful for me, and you know what – I missed you so much. Now I know how this blog, and "being with you" thanks to this place, is important for me. I'll try to do something with it :-) How are you? What's happend? I'm soooo curious, please write everything! And me, what have I done... look, 5 new rabbits intend to present themselves to the world :-)
Wieki minęły od ostatniego wpisu. Niektórzy pewnie już się zastanawiali czy wogóle wrócę, prawdę mówiąc ja też. Trudno mi idzie godzenie pełnowymiarowej pracy z pisaniem bloga, takie blogowanie to naprawdę kawał roboty do zrobienia, przynajmniej ja tak mam, fotografuję, ustawiam, patrzę, przymierzam, rysuję, nakładam, zmieniam, wyrzucam, myślę... no i w końcu coś publikuję. Widocznie ja wszystko w bólach muszę rodzić, dobrze chociaż ze dzieci mnie ominęły, bo nawet nie chcę o tym myśleć! Ale, jednak uświadomiłam sobie jak ważne dla mnie jest to miejsce i bycie z Wami tu, i tęskniłam bardzo i ciekawa jestem co u Was! Więc piszcie szybciutko i wszystko co do słóweczka! A ja w tym czasie robiłam sobie... np. 5 nowych króliczych Edków, którzy to Edkowie już wkrótce zaprezentują się światu na pewnej fajnej imprezie o której napiszę kiedy przyjdzie pora :-) A tymczasem całusy, uściski i dzięki za wszystkie maile!!!!





Hi dear, I've missed your posts. :)
OdpowiedzUsuńAnd I can't wait to see your new Edeks.
I'm ok, schools have autumn holidays here so we teachers have holidays as well... :))
hugs and kisses to you*
Hi sweetie, so good to hear/read you!!!! I didn't know you're teacher now, did I miss something? Have a great holiday :-)))
OdpowiedzUsuńAsia też już się martwiłam co z tobą! :) Jeśli masz ochotę to zapraszam Cię na targi Art Inn w weekend w klubie 1500 :) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńCzytałam na FB ale niestety nie dam rady, ja juz nie spie prawie, jestem teraz w magazynie na Z, robię cykliczne projekty, nadrabiam zaległości domowe, robię rysunki i jeszcze ten wyjazd urlopowy, a weekend juz wypchany po brzegi jest, ale trzymam kciuki i przesylam usciski mocne!!!
OdpowiedzUsuńtakie długie milczenie martwiło..super,że znowu wróciłaś:-))
OdpowiedzUsuńpozdrawiam a.
Dzięki Amelio, ja też się ciesze ze Cie widzę :-)
OdpowiedzUsuńPrzyznaje,ze zbieralam sie na meila bo Twoj blog odwiedziam codziennie - taki pozytywny zastrzyk energii :) Bardzo sie ciesze, ze nadal bedzie istnial :) Pozdrawiam cieplo, Dorota
OdpowiedzUsuńtęskniłam już :D miło widzieć Cię i Edków też :)
OdpowiedzUsuńniestety rozumiem, jak to jest z nadmiarem pracy i niedoborem czasu na dbanie o blog. fajnie, ze jestes tu znowu!
OdpowiedzUsuńNo nareszcie
OdpowiedzUsuń;)
tak też myślałam, że jesteś zapracowana....
OdpowiedzUsuńPowroty są SUPER!
Edzio bezkonkurencyjny....
zresztą jak wszystkie Twoje znakomite prace:)
uściski
xoxoxox
Mysia jest super :-)
OdpowiedzUsuńufff zyjesz :-) to dobrze! juz tak sobie pomyślałam, że pewnie na wymarzonym dalekim urlopie jesteś!
OdpowiedzUsuńcałusy!!!
Real też ważny jest!:))
OdpowiedzUsuńBardzo lubie myszy, kroliki troche mniej ...:)
OdpowiedzUsuńależ dobrze, że jesteś!
OdpowiedzUsuńod razu ładniej na swiecie się zrobiło :)
:-)))))
OdpowiedzUsuńoch Kavka! wspaniałe są te Twoje stworki:)) uwielbiam je!
OdpowiedzUsuńpozdrowienia!
J
I missed you too and ther's nothing new on the West, its' still too warm and rainy...and new Edek is in town!
OdpowiedzUsuńI was thinking that you are in India!
Kavka, powiedz proszę, że to ta impreza o której myślę...;)
OdpowiedzUsuńNie, to coś innego :-)
OdpowiedzUsuń