the cat is from Thailand, for happiness and sweet money :-)/ kotek z Tajlandii dla szczęśliwości i kochanych pieniążków :-)
the calendar – from Japan, the picture on december's page – for tip how to spend long, winter evenings / kalendarz z Japonii, grudniowy obrazek to wskazówka na długie, zimowe, ciemne wieczory
baking – for good mood / muffinkowe pieczenie – dla polepszenia humoru
my illustrations – for new years' horoscope / moje ilustracje do noworocznego horoskopu
and this is FOR ME :-)/a to dla mnie, pierwszy gwiazdkowy prezent
this really great book / fajowska książka
---------------------------------------------------
Ready for Christmas? I'm not :-))))/ Gotowi na Święta? Ja nie :-)))









Ale z Ciebie ranny ptaszek :-)))
OdpowiedzUsuńJa tez nie jestem gotowac , tylko , ze ja swietami sie nie za bardzo przejmuje i podchodze do nich z duuuuzym luzem :)
Ksiazka wyglada smakowicie , mam zamiar blizej jej sie przyjrzec
beautiful photos
OdpowiedzUsuńOla po powrocie z Tajlandii 3 w nocy to moja godzina wstawania :-) cos mi sie poprzestawiaoło i nie chce wrócić do normy
OdpowiedzUsuńZane thank you so much for your lovely comment and visits here :-)))
Blizniaki horoskopowe genialne! U mnie gotowosc na swieta bojowa. Ponoc w domu rodzinnym wyprawia sie wlasnie gipsowanie, ale tez wszystko powinno zapiac ostatni guzik na czas;)
OdpowiedzUsuńuouuu, the IT book! Great!
OdpowiedzUsuńLove your horoscop illustrations, too.
Dzien dobry,
OdpowiedzUsuńjestem pod wielkim wrazeniem Twojego blga. Dwa dni temu kupilam niemieckie wydanie "20 private Wohnträume" i zobaczylam Ciebie i Twoje mieszkanie, co wydalo mi sie jakies znajome. I wtedy mi sie przypomnialo, ze widzialam Twoje mieszkanie (piekne!)w ktoryms z wydan zeszytow Ikei "Live", zdaje sie w tym roku. W "20..." podane byly namiary na Twojego bloga, wiec wczoraj przesiedzialam caly wieczor na jego przeczesywaniu. Mile zakonczenie dnia i mily prezent dla oka i duszy na urodziny. No i jestem calkiem uzalezniona. Swietny. Dzisiejsze zdjecia - takie "proste" - strawa dla oka.
Wieczorem, z lampka wina nastapi kontynuacja przeczesywania.
Serdecznie pozdrawiam.
PS. Brak czasu i duzo pracy sprawiaja, ze na swieta nie jestesmy jeszcze gotowi, ale mocno sie staramy i upiekszamy dom, pakujemy prezenty.
Karolino dzięki bardzo :-) Jednak świat jest mały, prawda?
OdpowiedzUsuńZapraszam na kavkowego bloga serdecznie i zawsze!!! Uściski gorące ślę
Świetny blog :) ilustracje bardzo mi się podobają :)) Nie pozostaje nic innego jak życzyć owocnych przygotowań do Świąt :)
OdpowiedzUsuńi jak było w Taj?
OdpowiedzUsuńmam nadzieję, że się Wam podobało ...
zazdroszczę prezentu!
ja z kolei zrobiłam w tym roku wcześniejszy podarunek mojemu mężowi, o czym sporo ostatnio było na mym blogu... jest zachwycony więc liczę na jakąś rekompensatę hihi .... :-)
jak pięknie prezent zapakowany:) tak po japońsku:)
OdpowiedzUsuńto mi przypomniało o mojej japońskiej chusteczce w kotki!!!TRZEBA POSZUKAĆ:D
a do świąt absolutnie niegotowi, chociaż przepraszam, dzisiaj potajemnie kupiłam dwa prezenty:)a tak to daleko w polu:)
wesołych świąt na zapas już życzę!
Fantastyczne ilustracje! o_O
OdpowiedzUsuń