Monday, December 19, 2011

good morning :-D


the cat is from Thailand, for happiness and sweet money :-)/ kotek z Tajlandii dla szczęśliwości i kochanych pieniążków :-)
the calendar – from Japan, the picture on december's page – for tip how to spend long, winter evenings / kalendarz z Japonii, grudniowy obrazek to wskazówka na długie, zimowe, ciemne wieczory
baking – for good mood / muffinkowe pieczenie – dla polepszenia humoru

my illustrations – for new years' horoscope / moje ilustracje do noworocznego horoskopu
and this is FOR ME :-)/a to dla mnie, pierwszy gwiazdkowy prezent

this really great book / fajowska książka
---------------------------------------------------
Ready for Christmas? I'm not :-))))/ Gotowi na Święta? Ja nie :-)))

11 comments:

  1. Ale z Ciebie ranny ptaszek :-)))
    Ja tez nie jestem gotowac , tylko , ze ja swietami sie nie za bardzo przejmuje i podchodze do nich z duuuuzym luzem :)
    Ksiazka wyglada smakowicie , mam zamiar blizej jej sie przyjrzec

    ReplyDelete
  2. Ola po powrocie z Tajlandii 3 w nocy to moja godzina wstawania :-) cos mi sie poprzestawiaoło i nie chce wrócić do normy

    Zane thank you so much for your lovely comment and visits here :-)))

    ReplyDelete
  3. Blizniaki horoskopowe genialne! U mnie gotowosc na swieta bojowa. Ponoc w domu rodzinnym wyprawia sie wlasnie gipsowanie, ale tez wszystko powinno zapiac ostatni guzik na czas;)

    ReplyDelete
  4. uouuu, the IT book! Great!
    Love your horoscop illustrations, too.

    ReplyDelete
  5. Dzien dobry,
    jestem pod wielkim wrazeniem Twojego blga. Dwa dni temu kupilam niemieckie wydanie "20 private Wohnträume" i zobaczylam Ciebie i Twoje mieszkanie, co wydalo mi sie jakies znajome. I wtedy mi sie przypomnialo, ze widzialam Twoje mieszkanie (piekne!)w ktoryms z wydan zeszytow Ikei "Live", zdaje sie w tym roku. W "20..." podane byly namiary na Twojego bloga, wiec wczoraj przesiedzialam caly wieczor na jego przeczesywaniu. Mile zakonczenie dnia i mily prezent dla oka i duszy na urodziny. No i jestem calkiem uzalezniona. Swietny. Dzisiejsze zdjecia - takie "proste" - strawa dla oka.
    Wieczorem, z lampka wina nastapi kontynuacja przeczesywania.
    Serdecznie pozdrawiam.

    PS. Brak czasu i duzo pracy sprawiaja, ze na swieta nie jestesmy jeszcze gotowi, ale mocno sie staramy i upiekszamy dom, pakujemy prezenty.

    ReplyDelete
  6. Karolino dzięki bardzo :-) Jednak świat jest mały, prawda?
    Zapraszam na kavkowego bloga serdecznie i zawsze!!! Uściski gorące ślę

    ReplyDelete
  7. Świetny blog :) ilustracje bardzo mi się podobają :)) Nie pozostaje nic innego jak życzyć owocnych przygotowań do Świąt :)

    ReplyDelete
  8. i jak było w Taj?
    mam nadzieję, że się Wam podobało ...

    zazdroszczę prezentu!

    ja z kolei zrobiłam w tym roku wcześniejszy podarunek mojemu mężowi, o czym sporo ostatnio było na mym blogu... jest zachwycony więc liczę na jakąś rekompensatę hihi .... :-)

    ReplyDelete
  9. jak pięknie prezent zapakowany:) tak po japońsku:)
    to mi przypomniało o mojej japońskiej chusteczce w kotki!!!TRZEBA POSZUKAĆ:D

    a do świąt absolutnie niegotowi, chociaż przepraszam, dzisiaj potajemnie kupiłam dwa prezenty:)a tak to daleko w polu:)

    wesołych świąt na zapas już życzę!

    ReplyDelete