Friday, November 30, 2012

?

Tak sobie siedzę, patrzę i myślę. Czy jest jeszcze ktoś, kto nie ma bloga? Obradza ostatnio :-) Zastanawia mnie jakie są tego przyczyny? Czy chcemy się dzielić czymś fajnym, czy to moda, a może jeszcze coś innego? Wiem, dlaczego ja trzy lata temu zaczęłam to robić. Wiem, że miejsca starczy dla wszystkich ale w takich momentach myślę sobie, że może dla mnie ta formuła już się wyczerpuje. Szukam wciąż fajnych, nowych blogów. Nie znajduję. A może źle szukam. Widzę tylko powtarzalność. Nie chcę oglądać kolejnych tych samych zdjęć, obrazków, wnętrz (które pojawiają się na zagranicznych lub polskich stronach, wciąż i wciąż od nowa), kolejnych blogów o jedzeniu (to już ewidentna moda), domach, stylu ulicy... chcę czegoś co z serca płynie, z zachwytu, z potrzeby piękna, bez reklam, ładnego w wyglądzie, ciekawego w treści. Macie takie "znaleziska"? Podzielicie się?
???
Koniec roku to czas na podsumowania. Więc muszę pomyśleć, co dalej?

56 comments:

  1. Doskonale Cię, Joanno, rozumiem. Mam podobne odczucia co do blogowania. Nie mam swojego bloga i nie zamierzam posiadać m.in. z powodów, które wymieniłaś. Jestem zwykłym człowiekiem, nie mogę na co dzień się pochwalić np. jakąś twórczością. Nie potrzebuję tego zresztą. Ale cieszę się, że są jednak osoby, które mogą mnie zainspirować, coś ciekawego opowiedzieć, pokazać.
    Tak, to prawda: nieliczne. Ale są.
    Lubię do Ciebie zaglądać.

    ReplyDelete
  2. Oj faktycznie wszystko sie juz powtarza, ale własnie w takich momentach zrezygnowania znajduję czasami naprawdę ciekawe perełki :)

    ReplyDelete
  3. pośród stada blogów
    znalazłam kiedyś
    i od tej chwili bywam to co jakiś czas
    bo
    bardzo lubię
    ten poziom abstrakcji
    gry słów
    skojarzeń
    3 stopy nad ziemią

    oderwanie

    ReplyDelete
  4. Dla mnie znaleziskiem tego tygodnia jest Twój blog;)- ilustracje w Zwierciadle podziwiałam już wcześniej. Wczoraj trafiłam w ciekawe miejsce- dneese blogspot.com. Lubię bardzo klimat u fuNi!ty( funita.blogspot.com. Pozdrawiam!

    ReplyDelete
  5. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  6. Troche mnie zalamal ten post, nie wyobrazam sobie zebys miala zamknac tego bloga.
    moje ostatnie odkrycie to: http://gooodstudio.blogspot.com/ - moze juz znacie...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak, tak znamy, i właśnie takich blogów chcemy!

      Delete
  7. lookarna.blogspot.com
    Znasz już pewnie.

    Ja Twojego lubię, ogromnie, więc nie wyczerpuj się, proszę.

    ReplyDelete
  8. Anuszka dobrze prawi: nie wyczerpuj się!
    Zmień, zrób rewolucję, co tam chcesz, ale bądź :)

    I wywołana do tablicy :) mówię, że blogowanie pozwoliło mi w którymś momencie się uporządkować, nie pogubić, a nawet odnaleźć. Niby o niczym ważnym ten mój blog, ale dla mnie najważniejsze, że taki mały-mój. Mało mam dla siebie przestrzeni i chętnie ją zresztą oddaję na co dzień innym, mądrzejszym, ciekawszym, zdolnym, lepszym. Sobie posłucham, poznam, pozachwycam się.
    Nie narzekam na brak tej przestrzeni, ale jakiejś potrzebuję jednak. To sobie stworzyłam :)
    To nie ma brzmieć jak branie na litość, bo za dobrze się bawię, żeby była o tym mowa! :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Fu, mi właśnie chodzi o to, że brakuje mi wśród wysypu blogów takich w stylu Twojego, personalnego, od serca, nie, nie chodzi o to, by były o sprawach wagi światowej, bo mały zwykły świat, zwyczajnych ludzi takich jak my jest najfajniejszy i najbliższy. I widać, że dobrze się bawisz, to się czuje. W tych blogach o których ja piszę, brak konkretnego autora, to tak jak produkt z torebki, dolewasz wody, do woreczki... i gotowe po 1o min. ale takie nijakie

      Delete
    2. Nooo, podziwiam Cię za to, że wyraziłaś swoją opinię na dość drażliwy temat, bo każdy lubi być pogłaskany, a nie nagle niepokój poczuć.
      Ale bez odwagi nie będzie takich dyskusji, bo "Zawsze jest tak, że ktoś musi zacząć".

      Człowiek to taka dziwna małpa, co nikt go nie atakuje, a on już się broni :)


      Delete
  9. Blogiem, który mnie porusza, jest miejsce z poezją Małgosi Południak - blog Pierwszy Milion Nocy. Czytam i nie wiem, co powiedzieć. Nie potrafię ubrać w słowa, ale mam emocje. Wiersze nie są łatwe i przyjemne, ale pobudzają przemyślenia.

    ReplyDelete
    Replies
    1. BARDZO DZIĘKUJĘ! Wpadłam już po szyję

      Delete
    2. Cieszę się, że Ci się spodobał. A Małgosia była w połowie listopada w Warszawie, miała autorskie spotkanie. Myślę, że jej wiersze mogą być inspiracją do obrazów. Może dlatego ją tak lubię, bo ona myśli i pisze obrazami...

      Delete
  10. Zorkownia
    Zimno
    Doktorant na obczyźnie (a raczej doktorantka ;), ale blog genialny)
    Green Canoe
    Looka
    Kavka :)

    Tez szukam w blogach niepowtarzalnosci. Nudzi mnie nadmierne estetyzowanie rzeczywistości - taka ulizana wizja życia. W blogu musi byc to "cos".
    Czasem uda mi sie cos napisać o sobie u siebie :)

    ReplyDelete
  11. I moja wielka miłość
    Zeszydlo.blox.pl

    Od roku juz niepisany, ale warty przeczytania od deski do deski.

    ReplyDelete
  12. a karim rashid jest Ci bliski? polecam mój post o nim... wg mnie zdecydowaie nagłośniony artysta w pl

    ReplyDelete
    Replies
    1. Karim to zdecydowanie nie mój świat :-)

      Delete
  13. Mam takie same odczucia. Oglądam dużo, bardzo, za dużo:)) więc to co znajduję na blogach wnętrzarskich, bo to mnie interesuje, jest bardzo powtarzalne. Mam problem bo założyłam bloga aby zbierać inspiracje i dzielić się tym co mi się podoba, ale widzę zbyt dużą powtarzalność więc ostatnio mocno przystopowałam. A moje życie projektowe skromne jest więc ....

    Ale pomijając takie głupie smutne tematy to miło widzieć taką radosną zieleń:)
    I jeszcze dodam, że są takie osoby, które nawet jak przygotowują post, który wydaje im się wtórny lub niepotrzebny nadal są twórcze i inspirujące. Tak przypadłość niektórych ludzi dotyka;)
    Pozdrawiam

    ReplyDelete
    Replies
    1. true (tyczy się drugiej części)
      co do pierwszej to u Ciebie znajduję dużo nowych rzeczy o dizajnie i około dizajnu, wyszperanych a nie "przeklejonych" i za to dziękuję

      Delete
  14. Hmm, a ja uwazam, ze jednak miejsce jest dla kazdego. Czesto blgi poczatkujace (i to dotyczy sie prawie kazdego bloga;)) nie sa zbyt ciekawe a rozkrecaja sie dopiero po jakims czasie. Praktyka czyni mistrza! Nie lubie szczerze mowiac taiego oceniania, gdyz to co nie jest ciekawe dla mnie moze byc ciekawe dla kogos innego.
    Pozurawiam i na blog nadal zagladac bede, gdyz bardzo go lubie:-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zupełnie się nie zrozumiałyśmy chyba ;-)

      Delete
    2. Kavko musisz blogowac dalej, gdyz za duzo jest ludzi, ktorzy uwielbiaja twoj blog:-)
      Pozdrawiam cieplutko
      Ola:)

      Delete
  15. Niech piszą, niech nie zapominają ubierać świat w słowa, choćby to miały być zdania, które innym zdają się być niedoskonałe, wytarte i grafomańskie! Ale niech tworzą, byle respektowali prawo właśności.
    Internet jest na tyle demokratyczny, że każdy znajdzie w nim kawałek przestrzeni dla siebie:)

    ReplyDelete
  16. Faktycznie blogów jest masę. Sama mam jednak kilka, do których lubię wracać a twój jest jednym z nich więc nie znikaj! Przyjemnego weekendu:-)

    ReplyDelete
  17. Ciekawe. Nie wiem, jak u innych z motywami, ale moje powody ponad siedem lat temu były zupełnie inne od tych dzisiaj. Zmiany we mnie, w życiu, odbijają się bardziej lub mniej na blogu. Fajnie jest to obserwować. Często chcę wynieść się z blogosfery, ale częściej zostaję;) Mam nadzieję, że jednak dla Ciebie ta forma się nie wyczerpie - fajnie do Ciebie zaglądać.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Twój jest doskonały!
      Takich chcę! Właśnie takich!

      Delete
    2. Trochę nie wiem, co powiedzieć.
      Dziękuję!

      Delete
  18. Dziwne, ja po 4 latach blogowania dochodzę do tych samych wniosków i myśli co dalej z blogiem. Czy jest sens w tym działaniu?
    Ostatnio np. zalewa blogi ogodnicze (te głównie śledzę i takiego prowadzę) fala tzw. wyróżnień przeważnie nie ulegam tej presji i grze. Nie iwem co mnie podkusiło wejść do tego łańcuszka św. Antoniego. "Przekazałam" to wyróżnienie paru blogom aby podkreslić ich zwyczajność i swoistość. Było to parę dni temu. Nawet wyróżnionych nie informowałam. Ale dziś weszłam na Twojego bloga i, choć moje zdanie przygodnego czytelnika zapewne nie wiele znaczy, postanowiłam jednak ujawnić, że na krótkiej liście polecanych blogów umieściłam kavka design.
    To tu http://wirtualnyogrod.blogspot.com/2012/11/wyroznienie-i-co-dalej.html
    Pozdrawiam

    ReplyDelete
  19. A może to, co dla Ciebie nieciekawe - dla kogoś jest właśnie tym zachwytem piękna?
    Sama jestem zwykła, nie szczególnie uzdolniona w jakimkolwiek kierunku, ale zakładając swojego zwykłego, powtarzalnego bloga - nie wzięłam tego pod uwagę ;). Po prostu, nie myślę o tym non stop, że świat wydaje się stworzony dla pięknych, mądrych zdolnych, wyróżniających się. I net jest też głównie dla nich, a pozostali zaniżają poziom... Zaczęłam pisać i wklejać zdjęcia - z samotności. Z chęci skontaktowania się ze światem. Z kimkolwiek. Więc nie była to moda, ani przekonanie, że przekazuje coś szczególnego, raczej pukanie: czy ktoś tam jest? O tam ktoś był. A Twój blog jest naprawdę niezwykły, wyjątkowy i cieszę się, że go kiedyś odkryłam. Jest na takim poziomie, że nie musi się bać naśladownictwa, bo to nierealne.

    ReplyDelete
    Replies
    1. to jest bardzo dobry komentarz, podzielam Twoje zdanie!

      Delete
    2. Szkoda że piszesz anonimowo, bo to trochę tak jakby Cię nie było... ale trudno, tak jest łatwiej, bo nikt nie wie kim jesteś.
      Ja się zgadzam w z tym co napisałaś. Nie chodzi mi o to, żeby blogi były pisane przez pięknych, mądrych, uzdolnionych... Moimi najbardziej ukochanymi, takimi, które odwiedzam są właśnie "zwyczajne" blogi o "zwykłym życiu" , bo to mnie interesuje najbardziej, osoba, która za tym stoi, jej myśli, sposób na życie. Jednak kiedy taki blog jest budowany na zasadzie Clr C – Crl V, to jest widoczne, tam nie ma nic interesującego i to dla mnie jest moda. To trochę tak jak powiedział Scott Schumann, oni (min Garance) zakładali blogi bo mieli jakąś pasję, fun a teraz inni (z tej działki blogerskiej) robią to dla zysków i tego wszystkiego co potencjalnie się z tym wiąże – przyszłej sławy itd. Czyli motywy, motywy są ważne bo od nich zależy efekt ;-)
      A blogosfera jest dla wszystkich tylko to tak jak w zyciu, gdy chcę kupić dobrą książkę, lub płytę z niepopularną muzyką, to się muszę przebijać przez ocean brzydoty i taniości i mnie to załamuje, muszę codzić od sklepu do sklepu, a jak coś jest w lengłidzu to już tylko na zamówienie i tak jest dla mnie z tymi blogami, nie oceniam, nie boję się o siebie, nie boję kopiowania, chcę dobrego gustu czy to tak wiele?

      Delete
    3. Zgadza się - wybrałam opcję łatwiejszą. Zrobiłam tak, także dlatego, że nie chciałam, aby w tym kontekście ktoś trafił na mojego bloga. Wstydziłabym się po prostu, że epatuję przeciętnością. Ale teraz trochę lepiej rozumiem o co Ci chodziło, bo wcześniej nie myślałam o aspekcie "marketingowym". Mój blog nie jest w dobrym guście, jest w moim guście, ale nie ma w nim dążenia do czerpania zysków. Przynajmniej tyle na plus ;). Pozdrawiam z szacunkiem, podziwem i świadomością, że Ty wyrażasz swoje opinie podpisując się pod nimi, śmiało i pięknie. Może kiedyś i mnie będzie na to stać.

      Delete
  20. Jestem u Ciebie na blogu pierwszy raz, a od razu chciałabym sie dorzucić do opinii: męczy mnie przesłodzenie na blogach. Wyidealizowane zdjęcia, wyreżyserowane wnętrza, mieszkania wszystkie jak po ciężkim fotoszopie... Jak modelki z nadmiernym makijażem. To normalnie nikt już nie mieszka? Wszyscy mają na kanapie rozłożony elegancko koc i półotwartą książkę, dopasowaną kolorystycznie? A w pokojach dziecięcych nie ma zabawek i prawdziwego bałaganu? Może przesadzam, może jestem przewrażliwiona... Ale lubię "prawdziwe" zdjęcia...

    ReplyDelete
  21. Wiem co masz na myśli - blogów pełno, wiele klonów, towarzystw wzajemnej adoracji, niekoniecznie oryginalnych :)
    ja oprócz Twojego lubie bardzo:
    http://blogdelanine.blogspot.com/
    http://www.designsponge.com/
    http://karkovski.typepad.com/karkovski/
    pozdrawiam E.

    ReplyDelete
  22. Mada of nothing, blog spontaniczny, spójny i nietuzinkowy, polecam.

    ReplyDelete
  23. Wszystkim bardzo dziękuję za opinie i dyskusję!

    ReplyDelete
  24. love the illustration but don't understand a word....and a lot of commnents!
    what's going on?

    ReplyDelete
  25. kavka, you are unique and don't even think to close your excellent blog.


    ok, I use the Translator and it was a little Pochacontas translation....but...:I

    ReplyDelete
  26. A ja założyłam bloga żeby wszystko co lubię mieć w jednym miejscu... A jeśli ktoś to czasem też obejrzy i przeczyta (choć słów zwykle niewiele) to jest mi tylko bardzo miło... Może czasami powielam, ale nie chcę pisać o swoim życiu wprost, przemycam tylko czasami co lubię lub co mi się podoba... Sama tez lubię blogi nieoczywiste, podczas przeglądania zastanawiam się "co autor miał na myśli" i jak to się ma do jego życia ale pewności nigdy nie mam... Każdy ma chyba swoją definicję tej własnej przestrzeni, którą daje posiadanie bloga... i każdy pokazuje tyle siebie ile czuje, że może...
    PS Nie wybieraj się nigdzie, ok?

    ReplyDelete
  27. ja też szukam nowszych, innych, człowiek się zmienia, tak zwyczajnie, po prostu...
    mój blog to taki zapis codzienności, miło mi jest, jak dziewczyny zostawią ślad, przeczytają
    ja ostatnio siedzę tu -http://www.freundevonfreunden.com/interviews/ tzn. odpoczywam od blogów troszkę, żeby za chwilę znowu się zachwycić
    pozdrawiam

    ReplyDelete
  28. Dobry wieczór ;-) Zmęczenie dziś dopadło... Gdzieś między jednym "kliknięciem" a drugim trafiłam tu. Kawula trafiła na Kavkę ;) i tuż po popołudniowej kawce. I chyba sobie tu trochę posiedzę, bo też szukam czegoś inspirującego.
    Pozdrawiam serdecznie

    ReplyDelete
  29. Kavko, zgadzam się, mnóstwo ich jest. Na szczęście są miejsca prowadzone przez wytrwałych ludzi z zacięciem do sztuki, życia..bo czas weryfikuje nasze postanowienia a blog wymaga jednak dyscypliny..ostatnio zachwycam się fotografiami Laury Makabresku, kolory, faktura, ładunek emocji. może i Tobie się spodoba.
    uściski!
    J

    ReplyDelete
  30. Jesteś wyjątkowo dobra w tym, co robisz, więc szkoda byłoby to zakończyć... Pozdrawiam!

    ReplyDelete
  31. Twój blog jest oryginalny, nietuzinkowy, dlatego lubię tu zaglądać. Przeglądam bardzo dużo blogów, lecz niewiele jest takich, co zapada głęboko w serce. Sama bloga nie posiadam, chociaż zastanawiam się o tym od roku. Mam kilka zainteresowań, którymi chciałabym się dzielić, jednak nie znalazłam jak do tej pory formuły, by połączyć je wszystkie w całość. Prowadzenie kilku blogów nie wchodzi w grę. I tak już jest, że nie mam żadnego. Pozdrawiam z zasypanego Krakowa :)

    ReplyDelete
  32. Kavko, dla mnie magicznym miejscem jest Twój blog. Zaglądam tutaj od dawna i za każdym razem znajduję piękno :)
    pozdrawiam,
    pat

    ReplyDelete
  33. Kavko, rozumiem Twoje odczucia. Jakis czas temu zaistniałą taka możliwość wyrazu, dzielenia się, czerpania, ale niektóre kanały mogą z czasem zwyczajnie wyschnąć. Znudzić się (nie bójmy się tego słowa). Ja traktuję to jako fajne hobby. Przez to mocniej zainteresowałam się fotografią. Ulepszyłam swój sprzęt. Miałam i mam radość. Coś sobie tam klecę. Ale jak przestanie mi się chcieć, i wena do tego 'kanału' się skończy, to zawieszę na kołku lub podziękuję i zakończę. A jeśli nie znajdę fajniejszej alternatywy, to może się chwilę pozmuszam i znajdę jakiś nowy tor inspiracji. W blogach zagranicznych czai się ich masa! Takie czasy mamy, wszystko trwa relatywnie krótko. Ale patrz - 433 osoby Cię obserwują i mogły Cię poznać. To już zawsze coś, bo nawet jak się skończy (choć nie życzę i nie sugeruję!), to paruset osobom zostaną gdzieś w głowie lub pod powiekami Twoje ilustracje. Albo czyjś przepis. Albo kompozycja zdjęcia. Albo cokolwiek innego, co natchnie kogoś długo po wizycie na jakimś blogu. I to już według mnie jest dużo. Własna radość, plus czyjaś myśl i idące za nią działania. A jeśli się mylę, to i tak zawsze wolę zajrzeć przy rannej kavce w blogi, niż w smętne wiadomości z kraju i ze świata... Całuję!

    ReplyDelete
  34. Kavko, niech Ci nie przyjdzie do głowy skończyć z blogowaniem, proszę!
    W Twoje ilustracje gapię się jak sroka w gnat(nie przymierzajac jak moje dzieci w książki z obrazkami). Czy Ci się w moim absurdalnym domu spodoba, nie wiem- serdecznie zapraszam!

    ReplyDelete
  35. Twój blog właśnie taki jest :)
    Polecić mogę jeszcze:
    http://madeofnothing.blogspot.com/
    bardzo lubię, poczytać przede wszystkim.
    Mi moja prywatna wena do blogowania już dawno siadła prawie zupełnie :/

    ReplyDelete