Thursday, November 22, 2012

I want to be... (diary part 1)

Lubię marzyć. Marzenie wychodzi mi perfekcyjnie. Można powiedzieć, że jestem mistrzem w tej dziedzinie. A gdyby tak być dzieckiem znowu. Teraz. I jak dziecko, mieć swoje marzenia. O srebrnej kurtce, relaksach... nie teraz, trochę inaczej...
I love to dream. I can say, taht I'm master in dreaming. It would be wonderful to be a kid again. Today. 
ta moja dzisiejsza lista, wyglądałaby tak, zaczynając od szafy małej modnisi :-)
my dreams about "small fashion girl" look like this:
mój domek:/my house:

(LEÇONS DE CHOSES / bunny carpet)


jako dzieciak, bawiłam się wszystkim (wiecie, wyobraźnia) ale tak, na koniec, coś zabawnego do zabawy:/and something funny to play with:
Więc tak droga rodzino i przyjaciele. Jeśli szukacie dla mnie prezentu gwiazdkowego, to wiecie co chcę. Dzieckiem nie będę ponownie ale trochę dziecięcego świata chcę. Smallable pomoże w tym. Uwielbiam ten sklep, spędzam tam godziny. Zobaczcie ich piękny magazyn świąteczny i z kolekcją jesienno-zimową. Udanych zakupów!/So my dear family and friends, you know my christmas' gifts list now! Smallable is perfect place, wonderful, I can spend ages there. Don't miss the beautiful christmas and Back to school magazine. Smallable rocks!
...
I used photos from Smallablemy own pictures and illustrations for all collages in this post

19 comments:

  1. :) A o czym świadczy fakt, że podoba mi się bluza, rękawiczki, baletki (ach, M.Jacobs!) oraz chmurka na szyję? Fajne zestawienie, ściskam.

    ReplyDelete
    Replies
    1. czy jesteśmy w tej samej drużynie?
      :-))))

      Delete
  2. Ja też jestem ta niedorosła w tym poważnym świecie.
    Dobrze, że jest takich więcej:)) chociaż dziwnie, na co dzień nie spotykam:((

    ReplyDelete
    Replies
    1. :-))))) fajnie by było, ale to takie tajne bractwo chyba jest

      Delete
  3. Mi w oko wpadła bluza, koszulka i te rękawiczki. Cudo!

    ReplyDelete
  4. tak zawsze można troszkę pomarzyć i przenieść się myślami w tamte chwile beztroski i dziecięcego spojrzenia na świat:)))

    ReplyDelete
  5. Kavko jakie to jest piekne! You made my day again <3 :)))))

    ReplyDelete
  6. Marzenia...:) "sześćdziesiąt sekund marzenia, to sześćdziesiąt sekund żywego spokoju dla ciała i ducha" Mulford chyba nieźle to ujął i cytat aż pcha się na końce palcow żeby go wpisać,pod marzycielskim postem właśnie:).
    z pozdrowieniami dla Marzycieli!

    ReplyDelete
  7. Też bym się tak chętnie wystroiła... ;)

    ReplyDelete
  8. this is a lovely magazine..thanks for sharing..

    ReplyDelete
  9. ech, pamiętam te relaksy... pogadam z edkiem, może da się coś w kwestii dywanu załatwić:-)

    ReplyDelete
  10. Jakie piękności! i jak fantastycznie przez Ciebie zaprezentowane :)

    Teraz to i może trudniej marzyc, bo wybór obiektów do marzenia jest znacznie większy :D

    ReplyDelete
  11. ech, dzieckiem znowu być, śmiać się w głos, nie przejmować się niczym, mieć dziecięcą ufność i radość i bawić się na całego, wszak od czego jest fantazja?? :)
    na chwilę stałam się takim dzieckiem...

    ReplyDelete
  12. Jaki pomysł! Trzeba łapać każdą każdziuteńką chwilę, w której potrafimy jeszcze czuć się jak dzieci, myśleć jak one i działać jak one :)))
    No a wykonanie... MNIAM! :D
    Teraz się czuję jak brzdąc zapatrzony w zdolną Panią Przedszkolankę!!! :D

    Kavko, dzięki za te wszystkie inspiracje :) Dziś u siebie podziękowałam tak bardziej publicznie, no bo, no bo tak czułam! :D

    ReplyDelete
  13. jak wracam myślami w przeszłość to najbardziej nie podoba mi się to, że TYLE się przejmowałam wszystkim! pamiętam dobrze stresy szkolne i koleżeńskie, a mało pamiętam siebie wyluzowaną, w tych tenisówkach z wiewiórką, co je tak lubiłam...
    PS piękny zestaw prezentowy!

    ReplyDelete
  14. A ja pamietam jak cudownie bylo sie bawic patykiem - ach te uroki komuny!
    Zlote balerinki sa boskie niestety nie moge juz ich na stronie znalez.

    ReplyDelete