Wednesday, December 12, 2012

i love...

Nie jestem jakąś maniaczką mody, mniej więcej wiem co teraz "jest modne", choć te błyskawicznie zmieniające się trendy guzik mnie obchodzą. Dziś mini, jutro maksi, dziś tylko na czarno ale jutro na czerwono, rękaw 3/4 albo szerokie ramiona. Wystarczy mi, że pooglądam to w "vogach". Na co dzień od lat preferuję te same kolory i podobny styl. W sukience prawie nikt mnie nie zobaczy, za to dżinsów  mam mnóstwo, w różnych kolorach i fasonach. 
Mam dwie ulubione facetki. Niektórzy mówią – ikony stylu, muzy... jak zwał tak zwał. Ja po prostu uwielbiam ich bezpretensjonalny, luźny styl, nie napuszony, nie śledzący tępo wybiegów. Numer jeden (kolejność przypadkowa :-) to Erin. Nie będę Wam pokazywać zdjęć bo myślę, że wiecie jak wygląda. Tu kilka linków do obejrzenia tej cudnej Pani *, *, *, *. Druga to Lou, córka... no wiecie "tej ikony stylu" :-) Jaka matka, taka córka. Lou jest piękna, choć takim lekko niepokojącym pięknem, o cudnym głosie i niewiarygodnym magnetyzmie. Jej styl, trochę grunge, trochę paris chic, nie będę się silić na analizę, zrobiono to już wielokrotnie. Ja po prostu uwielbiam...
I taka refleksja na koniec. Dziewczyny od lat tak wyglądają. Taki styl, ale do czego zmierzam... Patrzę sobie na naszą polską kate moss (tak, tak przeczytałam to gdzieś i łuski mi na plecach wyrosły) i nie mogę oprzeć się wrażeniu, że czerpie pełnymi garściami. Te wąskie spodnie, podarte podkoszulki, bransolety, tatuaże, buty, szczególnie podejrzanie wygląda mi ten kapelusik teraz noszony ... no mogłabym wymieniać w nieskończoność. To prawda, na tle polskich "celebrytek", wyróżnia ją styl, dobrze wygląda, podoba mi się nawet, ale kiedy zobaczyłam książkę jej autorstwa to... no nie! Tak wdzięcznie przejęła czyjś styl a teraz jeszcze sprzedaje go jako swój. Może się mylę, może jestem niesprawiedliwa, może nie czuję koniunktury, no ale kaman litości...
A co Wy myślicie?
Jakie są Wasze ikony stylu?
Co nosicie na co dzień a co na "wielkie wyjście?
dajcie znać, umieram z ciekawości
Wasza
song for today:
...
Miłego wieczoru
photo of Erin: Emily Weiss
photo of Lou: from here

19 comments:

  1. Uwielbiam styl Elle Macpherson :-) Chetnie przywlaszczylabym Sobieski jej szafe;-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Elle – klasa! Pierwsza klasa :-)))

      Delete
  2. HA! Plotkujemy? ;D
    Domyślam się, że chodzi o Maję Sablewską. Nawet nie wpisałam w gugla "polska Kate Moss" ;)
    Ale przynajmniej dziewczyna szczerze przyznaje, że KM uwielbia, a szczerość w cenie. Dasz jej za to plusika? ;D

    Gdybym mogła, ubierałabym się od stóp do głów u Vivienne Westwood. Chciałabym zobaczyć szafę Heleny Bonham-Carter, tej modowej (anty-modowej?) wariatki ;)

    Nie mam odwagi ubierać się zgodnie ze swoimi zachwytami. Brak odwagi wynika chyba z nieakceptacji swojej zewnętrzności. Wolę ją chować.
    Ale nie rezygnuję z kolorowych albo dziwnych akcentów, z dodatków kojarzących się raczej z małymi dziećmi. Zawsze mam na sobie coś zrobionego ręcznie.
    Stylu jako takiego, mi chyba brak. Może wpiszę w postanowieniach na 2013: znaleźć swój styl! ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zuch dziewczyna! Ja plusiki Mai daję, wszak mówiłam, że podoba mi się jak wygląda szczególnie na tle :-)))
      Co do Helen – uwielbiam ją! Ona jest zjawiskowa i bezkompromisowa, ja też nie mam tej odwagi powiem szczerze, wiec pewnie po mojej szafie widać to doskonale, ale tak jak Ty lubię sobie misiaczka do marynarki przypiąć i czapkę z pandą załozyć. A Ty styl masz, funitowy, już go znalazłaś. dzięki bardzo za Twój głos, dał mi do myslenia
      p.s Vivienne cudowna, też przygarnęłabym trochę ciuszków. W V&A Museum jest wystawa jej ciuchów jeszcze z czasów sex pistols, rewelacja. Mogłabym od razu przy tej gablocie zrzucić swoje ciuchy i założyć tamte!

      Delete
    2. No to byłby przy okazji niezły happening ;)

      Wieści z frontu:
      Wczoraj M. zobaczył moją minę w pewnym sklepie i powiedział "No już kup sobie, DZIECKO..., kup!". I kupiłam! Mam nadzieję, że to nie jest spamerski komentarz ;) Ona, ta bluza, ma jeszcze uszka na kapturze. A te łapki to łaty na łokciach.

      http://www.oysho.com/webapp/wcs/stores/servlet/product/oyshopl/pl/60109602/353023/1560506/Polarowa%2Bbluza%2Bz%2Bnaszywk%C4%85%2Bzwierz%C4%85tka

      Delete
  3. Na Boga, kto to jest "nasza polska KM"? Ja osobiście lubię styl Sienny Miller...

    ReplyDelete
    Replies
    1. to ta pani od kreowania wizerunku (teraz) wcześniej menadzer gwiazd :-)

      Delete
  4. Ciekawy post, dal mi do myslenia o czyms o czym od dawna nie myslalam zrzucajac moja ignorancje na karb bycia mama i przyspieszonego trybu zycia.
    Zgadzam sie z poprzednimi wyborami Heleny Vivienne i twoim jezeli chodzi o Lou.
    Z wiekiem traktuje styl jako duzo szersze pojecie - nie tylko ubrania ale i otoczenie, czytane ksiazki, wybor muzyki- moze dlatego styl Mai wydaje sie z lekka plaski gdyz koncentruje sie na jednym aspekcie ciuchowym zapominajac ze styl to sposob bycia i osobom takim jak Erin czy KM przychodzi naturalnie (coz za zyciowa niesprawiedliwosc!) Ja ostatnio uvielbiam Ivanie Carpio z Love-Esthetics ale i rowniez Gwen Stefani. Expresja przez szate nie jest jednak moja mocna strona.

    ReplyDelete
  5. Dzięki, bardzo ładnie napisałaś. Ja też mam podobne usprawiedliwienia (oprócz bycia mamą of kors), ale do diabła czas z tym skończyć.
    Co do Mai – masz całkowitą rację, już wiem co mnie w niej drażniło :-) Dziękuję za pokazanie Ivanii – nie znałam, a teraz nie mogę się oderwać. Pisząc ten post miałam nadzieję na takie właśnie wspaniałości i nie pomyliłam się. Cudowne to jest. Dziękuję :-)
    p.s pozwoliłam sobie podzielić się Twoim giveaway'em, ok?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ivania jest genialna, szczegolnie jezeli wezmiesz pod uwage ze ma tylko 23 lata :), wielkie dzieki za miejsce u ciebie to dla mnie wielki zaszczyt:)... juz od dawna jestem fanka twojego stylu :)

      Delete
    2. Właśnie, 23 lata, jestem w szoku, ogromna samoświadomość
      zazdroszczę tego, bo ja mimo 36 wciąż w rozkroku :-)))

      Delete
    3. hahha!! nie jestes sama :) wlasnie to w Ivanii robi na mnie najwieksze wrazenie

      Delete
  6. Je-ny, musiałam wyszukać Lou i Erin, zupełnie nie wiem kto to. Ale ja jestem też osobą, do której gdzieś w Chelsea, mówi przyjaciółka: "Właśnie przeszedł obok nas Michael Caine!!!!, a która odpowiada pytaniem: "a kto to jest?":) Zastanawiam się nad Twoimi pytaniami. O polskiej Kate Moss myślę tyle, co o tej oryginalnej, czyli niewiele. Stylu nie mam, ikony stylu też nie. Podoba mi się, jak dobiera ubrania moja przyjaciółka, Aga:) Lubię ulubienie dla mody u kilkunastoletniej Weroniki (raspberryandred.blogspot.com). I pamiętam, że ciuchy Rene Russo w "Aferze Thomasa Crowna" były dla mnie rewelacją (Michael Kors). To chyba na tyle. Jednym słowem - nuda i nie mam się w co ubrać;)

    ReplyDelete
  7. dałaś do myślenia tym postem ;) chodzę i drugi dzień myślę o tych ikonach i stylu w ogole :)))
    Dodałabym jeszcze Sophia Coppola i Charlotte Gainsbourg mistrzynie takiego bez wysiłkowego stylu - bo to jest właśnie najpiękniejsze jak ktoś się za bardzo nie stara i wygląda po prostu super.
    Polska KM troche przegięła z kapeluszem i botoksem, ale niech kombinuje dalej, byleby książek nie pisała ;)

    ReplyDelete
  8. na co dzień..koszula w spodniach, pasek, botki i kardigan. Od święta długa/krótka szyfonowa spódnica (w wersji zimowej dzianina) i sweter. No i botki. Zawsze szminka i (prawie) zawsze kolor na paznokciach. Zero dodatków, no oprócz szalów i chust;)
    NA PRAWDĘ MS TO POLSKA KATE MOSS?! nieźle;)
    uściski!
    J

    ReplyDelete
  9. Podoba mi się wyrażenie "ulubiona facetka". Chyba też zacznę je stosować! Dla mnie facetką numer jeden jest Lou Doillon. Jest piękna ( choć nie ma klasycznej urody), inteligenta (!), ma poczucie humoru, talent (jej owa płyta jest obłędna) I jeszcze w dodatku jak ona się ubiera! Najbardziej cenię w jej wyglądzie tę nonszalancję, to, że sprawia wrażenie jakby ciuchy komponowała w 3 min. Rezultat jest zawsze świetny. Acha, i jeszcze te jej włosy, zawsze w nieładzie. Dla mnie jest fantastyczna.

    ReplyDelete