Thursday, February 21, 2013

red nose

love this pic of my favourite Stella made by her sister Mary :-)
love her tee, sooo much
this is my choice (with Beatles)
you could choose between: Kate, Marylin, Tommy Cooper & sweet giraffe for your kids :-)
find out more and order here
uwielbiam to zdjęcie mojej ukochanej Stelli zrobione przez jej siostrę Mary do kampanii Red Nose Day, w tym roku można wybrać kilka wzorów zaprojektowanych przez boską Stellę, macie do wyboru Kate, Marlyin i kilka innych, ja biorę nieśmiertelnych Beatles'ów
za kilka funtów ciuch Stelli i dobry uczynek za jednych zamachem (karty kredytowej) a ile radości
kupować można tu
...
a Wam polecam dziś piękny blożek Li i jej wpis o mojej kochanej blogowej przyjaciółce Agatce z Rafa Kids (duma mnie rozpiera zawsze, kiedy znajduję informacje i zdjęcia jej projektów a jest tego coraz więcej, szczególnie w zagranicznej prasie) my u nas, w naszej smutnawej Polsce, trochę za bardzo jesteśmy skupieni na wzajemnych układach i układzikach, w prasie wszędzie to samo i na nie zawsze na najwyższym poziomie, dublujące się informacje i zdjęcia,
pokazujemy coś interesującego dopiero gdy cały świat już się tym zachwyci
niech wydawcy magazynów, nie narzekają później, że spada im liczba czytelników bo my, dzięki internetowi i zagranicznej prasie, już wszystko widzieliśmy wcześniej (dużo wcześniej), więc po co płacić za "suchary" oraz materiały sponsorowane, promocje i reklamy, lepiej te pieniądze wydać na kremik, perfumy, koszulkę Stelli czy dobrą książkę, prawda? 
całuję
song for today:

13 comments:

  1. Ostatnio jestem na zaboj zakochana w szarym , przede wszystkim w ciuchach -straaasznie podoba mi sie Twoje szare logo wraz z czerwonym serdem - moje na ten widok szybciej zabilo . Koszulka z taka kombinacja to by dopiero byla by jazda , och miau.....!

    ReplyDelete
    Replies
    1. szary! uwielbiam, gdybyś zobaczyła teraz moją garderobę, czarny poszedł w odstawkę, szary rządzi :-)))

      Delete
  2. blozek super, Rafa po prostu genialna a uwaga na temat prasy polskiej niestety super trafna..miejmy nadzieje ze to wszystko zmieni sie na lepsze

    ReplyDelete
    Replies
    1. :-)))
      co do polskiej prasy to już nigdzie nic nie zrobię po tym komentarzu, sama sobie odcinam gałązkę :-))) ale może pora powiedzieć w końcu to co widać gołym okiem a zainteresowani jakby nie dostrzegają

      Delete
    2. buahahh! mysle ze przykleilas sobie naklejke buntownika a to moze tylko zachecic do wspolpracy z Toba ;)odrobina pieprzu i soli more than welcome...
      ciesze sie ze wrocilas do pisania bo mi bylo brak twego optymizmu :)

      Delete
    3. o tak, tak! zgadzam się z MESy :)

      Delete
  3. święte słowa kavko :)
    ja już dawno nie kupuję kolorowej prasy, zdecydowanie bardziej wolę poszperać po ciekawych, kolorowych blogach, wszak internet jest nieograniczonym oknem na świat :) i fajnie że znów jesteś, okno otworzyło się jeszcze bardziej ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dzięki!
      Fajnie, że mamy takie okno, i fajnie, że jesteśmy tacy sprytni :-)))
      buziaki ślę

      Delete
  4. Asiu, nie bede znow dziekowac za wsparcie bo to sie robi nudne. Co do prasy to doleje troche oliwy z czystego zrodla.
    Za udzial w targach Designu w Amsterdamie, zaplacilismy grosze w porownaniu z tym co trzeba bylo zaplacic za wystep w Lodzi w Polsce. A odzew ze strony prasy u nas zaden, w porownaniu z tym jak nas tu cieplo przyjeli. Za wystep w najnowszym holenderskim ELLE, nie musielismy nic placic , nawet sami zrobili sobie zdjecie na targach ;-) i nikogo tam nie znamy. Chyba nas lubia ;-) Ostatnio dostalam propozycje z Polskiej gazety ( juz nie bede taka brzydka, i nie powiem z jakiej) ze chetnie o nas napisza, dadza nawet reklame na 3 miesiace, a w zamian chca nasze lozko ! ;-) Tylko ciekawe czy duze czy male , moze zaleznie od wielkosci banera w gazecie ? Sciskam Was bardzo mocno dziewczyny i pchamy sie do przodu!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Och... Takie miałam wrażenie, że po naszych targach jakoś tak smutno i cicho było o Was. Myślałam, że coś przegapiłam.

      Bardzo to smutne co piszecie, ale prawdziwe. W Polsce jest bardzo ciężko:( Mam to niestety na co dzień.

      Delete